Oczepy do wymiany. Remont mostu potrwa dłużej, potrzeba dodatkowych pieniędzy
Remont śremskiego mostu potrwa dłużej i będzie droższy. Po odsłonięciu kolejnych elementów konstrukcji podczas oględzin ujawniono poważniejsze usterki, niż wcześniej zakładano. W trakcie prac planowane jest ograniczenie ruchu pojazdów o masie powyżej 3,5 tony.
Remont mostu potrwa do wiosny i będzie kosztował kilka milionów złotych więcej. Podczas oględzin przeprawy, która była możliwa po odsłonięciu elementów, których do tej pory nie było widać, stwierdzono poważniejsze usterki niż się spodziewano.
To jest remont, więc część rzeczy nie było możliwe do przewidzenia. Dopiero po pracach rozbiórkowych okazało się, że jest kilka elementów, które są w dużo gorszym stanie niż pierwotnie zakładaliśmy. Oczywiście nie wszystkie te prace dodatkowe musiały być zrealizowane, ale ja osobiście stoję na stanowisku, że lepiej jak już jesteśmy na tym etapie, mamy tak daleko ten most, rozebrany, no to zróbmy wszystkie te elementy, które po prostu tego wymagają, żeby nie było sytuacji, że za 10 czy 15 lat znów by było trzeba jakieś elementy poprawiać. Na tą chwilę po rozbiórce tej części mostu widzimy i praktycznie to jeszcze musi być potwierdzone dokumentami, ale jakby już naocznie i po radach budowy wiemy, że 5 oczepów plus poprzecznica jedenastka, one będą wymagały remontu, no te oczepy prawdopodobnie będzie trzeba rozebrać w całości i zrobić je na nowo.
– wyjaśnia Grzegorz Wiśniewski, Burmistrz Śremu
A to wiąże się z dodatkowymi kosztami i dłuższym czasem realizacji. Oznacza to, że zakończenie remontu zostanie przesunięte do końca 1 kwartału 2027 roku, a wartość prac wzrośnie o 3-4 mln złotych. To obecnie wstępne kalkulacje, na konkrety przyjdzie czas gdy gotowe będą najnowsze ekspertyzy i projekty.
Czekamy na dokumentację projektową, na uszczegółowienie tej dokumentacji projektowej. Wówczas będzie można mówić o przedmiarze i będzie zrobiony kosztorys. Będziemy wiedzieli jaka to będzie dokładnie kwota.
– dodaje włodarz
Śremski samorząd szuka dodatkowych pieniędzy, których obecnie w budżecie nie ma. Być może uda się pozyskać dodatkowe wsparcie od innych jednostek. Co ważne, kierowców czekają kolejne utrudnienia. Po podniesieniu przęseł na tymczasowe podpory rozważane jest wyłączenie ruchu dla pojazdów o masie przekraczającej 3,5 tony. Zakaz ma obowiązywać bez wyjątków – także służby miejskie czy ratownicze.














