Kolejna kolizja pod wiaduktem. Czy bramownica wprowadza kierowców w błąd?

czwartek, 30 lipca 2026, 17:24

Do kolejnego zdarzenia doszło pod wiaduktem kolejowym przy ul. Powstańców Wielkopolskich w Śremie. Tym razem nie utknęła tam ciężarówka, lecz koparko-ładowarka, której tylne ramię uderzyło w konstrukcję mostu. Uszkodzony został układ hydrauliczny maszyny, a na jezdnię wyciekły dziesiątki litrów oleju. Interweniowała straż pożarna, a przy okazji ponownie wraca pytanie o ustawienie bramownicy, która od lat nie odpowiada rzeczywistej wysokości wiaduktu po przebudowie drogi.

Wiadukt przy powstańców znowu oberwał! Tym razem w most kolejowy nie uderzyła ciężarówka, a koparko-ładowarka.

Do zdarzenia doszło po godzinie 16:00. Koparko-ładowarka jechała ulicą Powstańców Wielkopolski w kierunku ronda Armii Krajowej. Okazało się, że jej tylne ramie było zbyt długie i tym elementem sprzęt uderzył w wiadukt. Na miejscu pojawiły się dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej. W wyniku uszkodzenia układu hydraulicznego, dziesiątki litrów oleju rozlały się na jezdni. Strażacy użyli sorbentu by zminimalizować ryzyko kolizji na śliskiej nawierzchni. Ich działa trwało ponad pół godziny.

Operator sprzętu tłumaczył, że przed przejazdem ostrożnie podjechał do bramownicy, która znajduje się od strony dworca PKS. Gdy tam przejechał bez problemu, był przekonany, że wiadukt minie bez problemu. Okazuje się jednak, że po remoncie drogi, od którego minęło już 13 lat, zarządca drogi ani nie przestawił bramownicy, ani jej nie zlikwidował. Wcześniej przymocowane były do niej żółto-czarne tablice, które odzwierciedlały wysokość wiaduktu.