Spacer, pomoc i dobra energia. Kolejna udana edycja Spaceru Gajowego
Około pół tysiąca osób wzięło udział w jedenastej edycji Spaceru Gajowego organizowanego przez schronisko w Gaju. Mimo zapowiadającej się deszczowej aury uczestnicy licznie stawili się na starcie, wybierając jedną z dwóch przygotowanych tras i wspólnie spędzając czas z podopiecznymi fundacji.
Nawet pół tysiąca osób wzięło udział w jedenastej edycji Spaceru Gajowego. Tradycyjnie uczestnicy mogli wybrać jedną z dwóch tras: krótszą o długości 2,5 kilometra oraz dłuższą, liczącą 5 kilometrów. Mimo zapowiadającej się deszczowej aury uczestnicy dopisali.
Miałam duże obawy co do pogody, bo zapowiadali, że będzie burzowo i będzie padać, ale jest jak widać słonecznie, dobre anioły chyba czuwają i też energia tych ludzi wszystkich, którzy tutaj dzisiaj z nami chcieli być. Wyszło słoneczko, jest bardzo fajny dzień, jest mnóstwo dobrej energii tak jak to zawsze w Gaju.
– mówi Paula Piasecka, szefowa schroniska w Gaju
Wydarzenie, organizowane przez schronisko w Gaju, po raz kolejny zgromadziło miłośników zwierząt i stało się okazją nie tylko do aktywnego spędzenia czasu, ale również do integracji i wspólnego piknikowania.
Każdy spacer jest inny, ale wszystkie mają jedną wspólną cechę. To jest święto naszych zwierzaków, święto ludzi podobnych jak my w preferencjach życiowych. To jest święto chyba nas wszystkich, którzy kochają zwierzęta. Dzięki temu, że my się tu spotykamy, trzeba powiedzieć, że teraz mamy piękne słońce, było trochę gorzej, ale wszyscy jesteśmy tu bardzo otwarci, jesteśmy niewymagający, natomiast wymagamy od siebie. Wymagamy od siebie tego, żeby wzajemnie działać, wzajemnie pomagać i dzięki tym ludziom, którzy tutaj są, naszym przyjaciołom, to są ludzie o wielkich sercach, możemy też funkcjonować, jest nam po prostu łatwiej. Każda złotóweczka zostawiona tutaj jest przeznaczona na opiekę nad zwierzętami, czy na weterynarię, czy na jakieś inne, czy na rehabilitację tych zwierząt. To są zwierzęta po przejściach, musimy o tym pamiętać i one wymagają specjalnej opieki.
– wyjaśnia Michał Błaszak, wiceprezes fundacji Schronisko dla zwierząt w Gaju
Na miejscu przygotowano stoiska branżowe związane z opieką nad zwierzętami, a także atrakcje dla dzieci, ciepłe napoje oraz słodki poczęstunek. Spacer Gajowy przyciągnął także lokalnych samorządowców. Wśród gości znaleźli się m.in. burmistrz Śremu Grzegorz Wiśniewski oraz wójt gminy Brodnica Marek Pakowski, którzy odwiedzili schronisko i wzięli udział w wydarzeniu.
To miejsce nie musi być tak jak każde inne szare schronisko w Polsce, bo takie też się zdarzają. Nie musi wyglądać jak przysłowiowy oddział paliatywny, gdzie tylko smutek, żal i złe emocje. Tu jest zupełnie inaczej. I tak jest od lat i to się ciągle zmienia. Nawet chyba jak za dotknięciem czarodziejskiej różki wiata, pod którą dzisiaj mamy okazję siedzieć. W środę widziałem tylko fundamenty, dzisiaj mamy niedzielę. Obie gdzieś stoją, więc dzieją się tu różne pozytywne, fajne rzeczy.
– mówi Marek Pakowski, wójt Brodnicy
Schronisko w Gaju jest miejscem, które nieustannie się zmienia. Uczestnicy spaceru mogli zobaczyć nową część przytuliska, która powstała od czasu ubiegłorocznej edycji spaceru.
Dużo się zmieniło, dużo nowości. Mamy przepiękną wiatę. Może najpierw powiem co mam, a potem się rozwinę. Mamy przepiękną wiatę, mamy teren, który dostaliśmy w darowiźnie, który jest równie przepiękny, który będzie służył i ludziom i zwierzętom przede wszystkim. Mamy powiększony parking i w sumie zrobiliśmy to też dla komfortu ludzi, którzy nas odwiedzają, dla naszych pracowników.
– wyjaśnia Paula Piasecka
Spacer Gajowy od ponad dekady łączy lokalną społeczność wokół idei pomocy zwierzętom. Oprócz samej aktywności fizycznej uczestnicy mogli zapoznać się z działalnością schroniska i na własne oczy przekonać się, w jakich warunkach żyją bezdomne psy i koty.













