Pielgrzymowali w deszczu. Ze Śremu do Borku od ponad 370 lat
W środę rano spod śremskiej Fary wyruszyła pielgrzymka do Borku Wielkopolskiego, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Wierni mają do pokonania około 30 kilometrów.
W środę po 6 rano, sprzed kościoła Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej w Śremie wyruszyła pielgrzymka do Borku Wielkopolskiego. Historia pielgrzymowania do Matki Bożej Boreckiej sięga ponad 370 lat, co czyni to wydarzenie najstarszym tego typu w regionie.
Według źródeł historycznych, pierwsza pielgrzymka do Borku miała miejsce w 1653 roku, kiedy w mieście panowała epidemia dżumy. Mieszkańcy postanowili szukać ratunku u Matki Bożej i wyruszyli właśnie do Borku Wielkopolskiego. Tam szukali wsparcia i wypraszali łaski, by epidemia nie dziesiątkowała ludności miejskiej.
Wierni wyruszyli spod Fary i przeszli ulicami miasta – Farną, Placem 20 Października, Piłsudskiego, Mickiewicza i Gostyńską. Następnie drogą wojewódzką 434 kierowali się do Borgowa. Od tego miejsca trasa pielgrzymki przebiega głównie nieutwardzonymi duktami w sąsiedztwie pól i lasów. Do Borgowa wierni byli eskortowani przez policjantów śremskiej drogówki.
Pątnicy dotarli do celu około 16:00. Na miejsce dotarła też grupa parafian, którzy wybrali popołudniową pielgrzymkę autokarową.
Pielgrzymi wrócą do Śremu wieczorem – autobusami lub własnym transportem.













