„Wyzwoliny czeladnicze” – tradycja godna kontynuacji

sobota, 3 października 2026, 09:15

27 szkół branżowych pierwszego stopnia w Wielkopolsce wzięło udział w tegorocznych tzw. wyzwolinach czeladniczych, organizowanych od kilku lat przez Wielkopolską Izbę Rzemieślniczą w Poznaniu wraz z lokalnymi cechami rzemiosł różnych. W tym roku po raz pierwszy w tak doniosłym wydarzeniu wziął udział Zespół Szkół Politechnicznych w Śremie, podwyższając rangę ukończenia szkoły i zdobycia zawodu.

27 szkół branżowych pierwszego stopnia w Wielkopolsce wzięło udział w tegorocznych tzw. wyzwolinach czeladniczych, organizowanych od kilku lat przez Wielkopolską Izbę Rzemieślniczą w Poznaniu wraz z lokalnymi cechami rzemiosł różnych. W tym roku po raz pierwszy w tak doniosłym wydarzeniu wziął udział Zespół Szkół Politechnicznych w Śremie, podwyższając rangę ukończenia szkoły i zdobycia zawodu.

Doskonale wiemy, obserwowaliśmy zachowanie uczniów i wiemy jak ogromne to miało dla nich znaczenie. Obecność władz, przedstawicieli władz samorządowych oraz przedstawicieli Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej wskazują na wagę tego przedsięwzięcia. Nigdy nie jest mało promowania szkolnictwa branżowego, które czasami jest zapominane, czasami sobie przypominamy o nim, ale doskonale wiemy jako odbiorcy tych wszystkich usług jak ważne jest kształcenie w dobrym zawodzie i na dobrym poziomie.

– mówi Wisława Frydryszak, dyrektor Zespołu Szkół Politechnicznych w Śremie

Wyzwoliny czeladnicze to uroczyste wydarzenie, podczas którego młodzi adepci rzemiosła oficjalnie kończą etap nauki zawodu i zostają włączeni w grono czeladników. Wręczenie świadectw czeladniczych stanowi potwierdzenie ich umiejętności oraz symboliczny wyraz uznania dla pracy i zaangażowania. Tytuł czeladnika to realna szansa na rozwój zawodowy i niezależność zarówno w kraju jak i za granicą..

My nie zatrzymamy postępu, my nie zatrzymamy tego, że ludzie będą chcieli coraz lepiej żyć, coraz lepiej zarabiać, w związku z tym ten kierunek odpływu do krajów Unii Europejskiej jest zauważalny. Natomiast to co daje właśnie rzemiosło, o czym też tutaj dzisiaj powiedziałem, to jest to, że nasze świadectwo czeladnicze jako jeden z niewielu dokumentów potwierdza kwalifikacje zawodowe.

– mówi Marek Skoraszewski Prezes Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej w Poznaniu

Wyzwoliny czeladnicze to symbol powrotu do dawnej tradycji. Był to zwyczaj cechowy, w ramach którego promowano terminatora, czyli ucznia na czeladnika. Zwyczaj ten liczy setki lat i jest zwieńczeniem drogi, której celem było wyuczenie zawodu, zdobycie wiedzy i umiejętności do przyszłej samodzielnej pracy. Wszystkie wydarzenia odbywające się na terenie województwa wielkopolskiego są elementem kampanii szacun dla zawodowców wspieranej przez prezydenta miasta Poznania oraz zawód z dyplomem Bezpieczna przyszłość prowadzonej przez Wielkopolską Izbę Rzemieślniczą w Poznaniu.

Moją ambicją było to, aby młodzi ludzie, którzy kończą naukę zawodu otrzymywali również coś takiego na sam koniec, na co naprawdę zasługują, dlatego że te trzy lata, które poświęcili nauce zawodu to wcale nie były łatwe trzy lata. Natomiast ich koledzy w szkołach, w liceach, w technikach mają uroczyste zakończenia roku szkolnego, natomiast tutaj zawsze było to takie trochę bardziej skromne.

– dodaje prezes WIR

Ponad trzy i pół tysiąca czeladników w całej Wielkopolsce było uczestnikami tak doniosłej uroczystości. W Śremie świadectwo ukończenia szkoły branżowej pierwszego stopnia odebrało ponad stu absolwentów, w tym dziesięciu zostało wyróżnionych za dobre wyniki w nauce. Świadectwa uczniom wręczał Stanisław Michałowicz, starszy cechu rzemiosł różnych w Śremie, a symbolicznego pasowania poprzez tak zwaną Szablę Klińskiego dokonał Marek Skoraszewski, prezes Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej w Poznaniu.

„Władysławie, wyzwalam Cię na czeladnika w wybranym przez Ciebie zawodzie”, gratuluję.

– słowa pasowania

Absolwenci zespołu szkół politechnicznych w Śremie uzyskali wykształcenie w kilkunastu zawodach, m.in. mechanik, fryzjer, kucharz czy ślusarz. To pokazuje, że szkoły branżowe pierwszego stopnia cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród młodzieży.

Zachłysnęliśmy się Europą, wydawało się, że wszyscy będziemy mogli być inżynierami, będziemy mogli być pedagogami, będziemy mogli być lekarzami. No niestety nie wszyscy są ku temu uzdolnieni, także trzeba niestety myśleć też o tym, aby znaleźć jakieś zajęcie i znaleźć jakieś umiejętności, które pozwolą na dalsze zawodowe życie.

– wspomina Marek Skoraszewski

Ten rok zaskoczył nas pozytywnie. Planowaliśmy utworzenie pięciu oddziałów szkoły branżowej, otwarliśmy siedem oddziałów szkoły branżowej, czyli zainteresowanie wzrasta. Nas to cieszy, bo my doskonale wiemy, że rąk do pracy w każdym zawodzie brakuje. Jest też zainteresowanie kształceniem na poziomie liceum, ale ten powrót myślę, że jest zauważalny i myślę, że to będzie tendencja utrzymująca się, zresztą na to liczymy.

– podkreśla dyrektor szkoły

W trakcie uroczystości podkreślano, że za osiągnięciami młodych ludzi stoi praca nauczycieli, mistrzów uczących zawodu oraz rodziców, którzy wspierają swoje dzieci na każdym etapie edukacji.