Gostynianin z cofniętymi uprawnieniami wpadł po kolizji, do której doprowadził inny kierowca
Wczoraj około godziny 19:00 na ul. Klonowej w Drzonku doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Choć zdarzenie wyglądało niegroźnie i nikt nie odniósł obrażeń, interwencja policji ujawniła poważniejsze naruszenie po stronie jednego z kierowców.

fot. archiwum
To miały być rutynowe czynności policji w kolizji. Rzeczywistość okazała się jednak inna.
W środę wieczorem, około godziny 19:00, na ulicy Klonowej w Drzonku (to droga wojewódzka nr 434) zderzyły się dwa samochody osobowe – ford i mercedes. Jak ustalili policjanci, do zdarzenia doszło w wyniku nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu przez kierującego fordem. Za spowodowanie kolizji mieszkaniec powiatu śremskiego został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych. Obaj uczestnicy byli trzeźwi.
Interwencja nie zakończyła się jednak na mandacie. Podczas rutynowej weryfikacji danych kierowców funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego ujawnili, że kierujący mercedesem w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą. 47-letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego prowadził pojazd pomimo wcześniejszej decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania.
Sprawa nabrała więc poważniejszego charakteru. Zgodnie z art. 180a Kodeksu karnego, kierowanie pojazdem mechanicznym mimo cofniętych uprawnień stanowi przestępstwo zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności. Policjantom nie pozostało nić innego jak skierować sprawę do sądu.
Policja podkreśla, że tego typu kontrole są standardową procedurą podczas obsługi zdarzeń drogowych. Ich celem jest nie tylko ustalenie przebiegu kolizji, ale także eliminowanie z ruchu osób, które nie powinny w nim uczestniczyć.












