Usłyszał szczekanie psa ze studni. Prawie 10 godzinna akcja w Marianowie zakończona sukcesem

czwartek, 28 maja 2026, 09:20

Blisko 10 godzin trwała skomplikowana akcja ratunkowa w Marianowie (gm. Śrem), gdzie pies wpadł do studni melioracyjnej i utknął w wąskim kolektorze pod ziemią. Dopiero po długich poszukiwaniach i wykonaniu wykopu ratownikom udało się bezpiecznie wydobyć przerażone zwierzę.

Blisko 10 godzin trwała walka o życie psa, który w Marianowie wpadł do niezabezpieczonej studni melioracyjnej. Wszystko zaczęło się około 10 rano, kiedy mieszkaniec jednej z posesji w niewielkim Marianowie w gminie Śrem usłyszał szczekanie psa dochodzące spod ziemi, a konkretnie ze studzienki melioracyjnej. Gdy zobaczył na jej dnie czworonoga, bez wahania powiadomił straż pożarną.

Na miejsce udały się 3 zastępy – 2 z JRG Śrem oraz OSP Brodnica. Działania nie należały do najłatwiejszych, bo czworonóg był zestresowany i nieufny. Gdy ratownicy weszli do studni, pies wszedł w kolektor biegnący pod polem o średnicy zaledwie 30 centymetrów. Ratownicy podjęli kilka prób wydobycia i wypłoszenia zwierzęcia z rury, jednak wszystkie zawodziły. Około południa strażacy poprosili o pomoc Śremskie Wodociągi, które wpuściły do kanału swojego robota inspekcyjnego. Niestety mocno zamulony kolektor po kilku metrach okazał się dla urządzenia drogą nie do przejścia.

Po 17 zapadła decyzja o wykonaniu wykopu kilka metrów od studni. Początkowo prace te prowadzono ręcznie, dopiero później ratowników wspomógł ciężki sprzęt. Wtedy też do akcji zadysponowano OSP Śrem. Wykopano dziurę o głębokości ok. 2 metrów i wykuto dziurę w kolektorze melioracyjnym. Przed 20, po blisko 10 godzinach akcji udało się dotrzeć do zwierzęcia i wydobyć je spod ziemi. Pies trafił pod opiekę pracowników Schroniska w Gaju. Choć miał na sobie obrożę, w trakcie działań nie znalazł się jego właściciel.