Osuwisko zatrzymane, ale problemy zostały. Co dalej ze szkołą w Dolsku?
Mija rok od zamknięcia głównego budynku Szkoły Podstawowej w Dolsku. Choć osuwisko udało się ustabilizować, uczniowie wciąż uczą się w ścisku, a gmina walczy o ponad 10 mln zł na remont szkoły i rozbiórkę hali sportowej wraz z łącznikiem. Czym w tym roku władze Dolsk znów będą zmuszone walczyć z czasem?
Mija rok od zamknięcia głównego budynku Szkoły Podstawowej w Dolsku. Przypomnijmy, że w maju 2025 roku zapadła decyzja o wyłączeniu obiektu z użytkowania ze względu na jego pogarszający się stan techniczny. Właściwie od zakończenia budowy w końcówce lat 90-tych na budynek oddziaływało czynne osuwisko. Od lat szkoła była pod ciągłą kontrolą inspektora nadzoru, a 15 maja ubiegłego roku, z dnia na dzień zapadła decyzja o przeniesieniu zajęć do pozostałych nieruchomości.
Ten poprzedni rok szkolny, czyli ponad miesiąc radziliśmy sobie w jednym budynku, gdzie mieliśmy tylko 8 sal, w których mieściła się edukacja wczesnoszkolna, ale przy dużym zaangażowaniu nauczycieli udało się jakoś dociągnąć ten poprzedni rok szkolny. W wakacje wyremontowaliśmy inny budynek, który również posiadaliśmy jako szkoła, ale można powiedzieć, że przez wiele lat nie był używany, więc trzeba było wykonać kompleksowy remont i to nam się udało przez okres wakacji. Od 1 września, korzystając z tych dwóch pozostałych budynków, nie jest może tak komfortowo jak tutaj, bo sale są troszkę mniejsze, nie są takie przestrzenne, korytarze też w przypadku niedobrej pogody powoduje to, że dzieci się, mówiąc kolokwialnie, trochę cisną, ale liczba sal pozwala na to, żeby proces edukacyjny toczył się bez jakichś większych problemów.
– wyjaśnia Bartosz Kołakowski, dyrektor szkoły w Dolsku
Mimo to nadal brakuje jednej sali lekcyjnej, biblioteka musiała zmieścić w jednej niewielkiej izbie, a psycholog, pedagog i logopeda na zmianę korzystają z jednego gabinetu. Co więcej, czasami konieczne jest prowadzenie zajęć w… pokoju nauczycielskim. W ubiegłym roku udało się rozwiązać główny problem, a więc ustabilizować osuwisko. Nadal jednak mieszkańcy Dolska mierzą się ze skutkami jego działalności.
Wystąpiliśmy już na początku roku o kolejne środki, aby dokończyć to zadanie, czyli rozbiórkę sali sportowej, rozbiórkę łącznika, budowę palisady za salą i szkołą oraz remont szkoły i o to aktualnie się staramy. Został złożony wniosek do wojewody i w tym tygodniu wniosek trafił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Mamy nadzieję na pozytywne procedowanie naszego wniosku.
– mówi Tomasz Frąckowiak, burmistrz Dolska
Gmina stara się o ponad 10 mln złotych. Więcej niż połowę pochłonie remont szkoły. Póki co uratowanie budynku jest możliwe. Od czasu ustabilizowania osuwiska żaden z 20 zamontowanych tensometrów nie pękł, ani nie zmienił swojego położenia.
Szkoła ma szansę na to, żeby przywrócić się do dawnego stanu świetlności. Koszt remontu został oszacowany na ponad 6 milionów złotych. Są to bardzo duże kwoty, ale będziemy musieli metodą tak zwanego jet grountingu naprawić fundamenty, sprawdzić dach i cała masa zakresu remontowego wewnątrz. Pozostałe środki w kwocie ponad 4 milionów zostaną przeznaczone na te trzy zadania, czyli rozbiórkę sali, rozbiórkę łącznika i budowę palisady. Także zakres jest dość spory. Część drzwi i część okien jest już, mówiąc kolokwialnie, wypaczona, czyli faktycznie są przeznaczone w kosztorysie do wymiany, jak również instalacja ogrzewania częściowo też, jak również kotłownia, dlatego że wcześniej kotłownia funkcjonowała w budynku hali sportowej i m.in. ten ostatni element sprawia, że to jest bardzo ważne, żeby to zrobić jeszcze w tym roku, dlatego że już jeden sezon bez ogrzewania szkoła funkcjonowała.
– dodaje włodarz miasteczka
Choć dziś w dolskiej szkole panuje ścisk i ciasnota, to dla dyrektora szkoły równie ważna a może ważniejsza jest nowa hala sportowa.
To, że musimy dojrzeć na lekcję wychowania fizycznego do drugiej szkoły w gminie oddalonej o 5 kilometrów, to też jest z jednej strony strata trochę czasu podczas zajęć, bo trzeba ten przejazd wykonać i później powrót, no i dopasować się z planem jeszcze do szkoły w Masłowie, gdzie oni też przecież korzystają z tej sali podczas swoich zajęć, więc tutaj elastyczność pani dyrektora z Masłowa i nasze dopasowanie wymaga tego, że tak to jest najbardziej uciążliwe.
– mówi Bartosz Kołakowski
Przystąpimy do projektowania nowej sali sportowej, dlatego że w tym obszarze akurat będę chciał ubiegać się o środki nie tylko z tej dotacji celowej na likwidację skutków osuwisk, ale także z dotacji na ochronę ludności i obronę cywilną, dlatego że przeznaczylibyśmy dolne przestrzenie w nowym obiekcie na elementy infrastruktury obrony cywilnej. I ten cel chcielibyśmy realizować już w 2028 roku.
– wyjaśnia Tomasz Frąckowiak
Koszt budowy hali szacowany jest na kilkanaście milionów złotych. Póki co gmina Dolsk musi znaleźć w swoim dość skromnym budżecie 20% wkładu własnego na każdą z planowanych inwestycji.












