Rozpędzone hulajnogi sieją zagrożenie. Dwa poważne wypadki w Śremie

sobota, 11 kwietnia 2026, 16:51

Hulajnoga elektryczna coraz częściej przestaje być postrzegana jako wygodny środek transportu, a zaczyna jako realne zagrożenie na chodnikach i drogach. Dwa poważne wypadki w Śremie, w których poszkodowani trafili do szpitala z obrażeniami, ponownie wywołują pytania o bezpieczeństwo i odpowiedzialność młodych użytkowników tych pojazdów.

Coraz częściej na ulicach polskich miast i miejscowości obserwujemy dynamicznie poruszające się hulajnogi elektryczne. Choć urządzenia te miały być ekologiczną i wygodną formą transportu, w praktyce coraz wyraźniej widać, że w nieodpowiednich rękach stają się realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego.

Udowadniają to ostatnie zdarzenia w Śremie, a konkretnie w dwa wypadki z udziałem tych jednośladów. W obu zdarzeniach osoby poszkodowane doznały poważnych obrażeń, wymagających hospitalizacji. To nie są odosobnione sytuacje – podobne incydenty coraz częściej pojawiają się w całym kraju. Do pierwszego zdarzenia doszło we wtorek przy ulicy Chłapowskiego na śremskich Jezioranach. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 6-letnia piesza poruszająca się prawidłowo po chodniku została potrącona przez nastolatkę, która jechała hulajnogą elektryczną. W wyniku zderzenia poszkodowana upadła, doznając m.in. złamania obojczyka. Poważniejszych obrażeń doznał około 35-letni mężczyzna, w którego uderzyła 15-latka na hulajnodze. Mężczyzna prawidłowo poruszał się na rowerze po ścieżce wzdłuż ulicy Gostyńskiej.

Siła uderzenia była znaczna – poszkodowany mężczyzna doznał poważnych obrażeń, w tym wstrząśnienia mózgu oraz złamania szczęki. Obie sprawy przejęli śremscy kryminalni. Z uwagi na wiek sprawców zdarzeń, postępowanie zakończy się przed sądem rodzinnym. Podobnie jak dziesiątki innych wykroczeń wszczętych wobec nieletnich użytkowników hulajnóg.

Oczywiście widzimy takie mankamenty, które wpływają na bezpieczeństwo, jak przekraczanie prędkości przez tych użytkowników dróg, również na ścieżkach rowerowych. Nie zachowanie takich zasad typowych, czy kultury jazdy, które wskazują na to, aby pieszy, który też korzysta z tych ścieżek, czy pieszo-rowerowych, czy chodników był traktowany priorytetowo. Tu są te najpoważniejsze mankamenty, które widzimy.

– mówi nadkom. Michał Kasprzak, szef śremskiej drogówki

W wielu przypadkach użytkownicy hulajnóg – często bardzo młodzi – nie zdają sobie sprawy z odpowiedzialności, jaka wiąże się z jazdą takim pojazdem.