Duży pożar w Lipówce, dym było widać nawet ze Śremu. Spłonęła boczniakarnia
W Lipówce w gminie Dolsk doszło w niedzielę po południu do pożaru hali, w której produkowano grzyby. Ogień objął znaczną część budynku, a dym był widoczny z odległego Jaraczewa. Dzięki sprawnej akcji strażaków udało się uratować część mienia, ale straty szacowane są liczone w setkach tysięcy.

fot. asp. Arkadiusz Bąkowski / KP PSP Śrem
Ciemny, gęsty tym unoszący się na regionem zaniepokoił mieszkańców. Po godzinie 16:00 kłęby dymu było widać kilkunastu kilometrów – w Śremie, a nawet Jarocinie. Do pożaru doszło w miejscowości Lipówka w gminie Dolsk, tuż obok granicy z powiatem gostyńskim.
Ze zgłoszenia wynikało, że płonie hala o dużej powierzchni, dlatego już na tym etapie uruchomiono procedurę dla pożarów kwalifikowanych w strażackiej nomenklaturze jako „pożar duży”. Na miejsce wysłano zastępy Państwowe i Ochotniczej Straży Pożarnej z dwóch powiatów. Ostatecznie w akcji uczestniczyło trzynaście wozów strażackich – 5 z JRG Śrem i Gostyń oraz 8 z OSP zarówno znajdujących się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym jak i spoza. Mowa o ochotniczkach m.in. z Książa Wielkopolskiego, Karolewa, Śremu, Masłowa, Małachowa, Lubiatowa i Włościejewic.
Pożar objął jedynie część hali, w której uprawiano grzyby, a konkretnie boczniaki. Jak szacują strażacy, płomienie strawiły około 250 m2, przy czym cała hala miała powierzchnię 1,5 tys. m2. Straty oszacowano na niemal ćwierć miliona złotych.




































