Oszukiwała kasę samoobsługową. Nie uszło jej to płazem

niedziela, 22 lutego 2026, 21:28

Seria „darmowych zakupów” w jednej ze śremskich drogerii zakończyła się zarzutami karnymi. Mieszkanka powiatu śremskiego, która wykorzystywała kasy samoobsługowe do systematycznego wynoszenia droższego towaru bez płacenia, odpowie za przestępstwo.

Mogłoby się wydawać, że drobne kradzieże w drogerii pozostaną niezauważone. Nic bardziej mylnego. Policjanci z Zespołu ds. Wykroczeń śremskiej komendy szczegółowo przeanalizowali materiał dowodowy. Efekt? 28-letnia mieszkanka powiatu śremskiego usłyszała zarzuty po tym, jak udowodniono jej systematyczne okradanie sklepu na łączną kwotę ponad 1400 złotych.

Sprawa swój początek miała w sklepie znanej sieci drogerii, który do niedawna mieścił się przy ulicy Piłsudskiego. To tam kobieta opracowała schemat działania, który konsekwentnie powielała podczas kolejnych wizyt. Wykorzystywała do tego kasy samoobsługowe. 28-latka skanowała kilka tańszych produktów i regulowała należność, budując pozory prawidłowej transakcji. W tym samym czasie droższe artykuły trafiały bezpośrednio do jej torby – bez rejestrowania na paragonie. Taki sposób działania miał utrudnić wykrycie nieprawidłowości i odsunąć od niej podejrzenia.

Policjanci skrupulatnie przeanalizowali monitoring oraz dokumentację sprzedażową, rekonstruując „szlak zakupowy” kobiety. Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wykazał, że 28-latka dopuściła się kradzieży wielokrotnie. Łączna wartość strat oszacowana została na około 1400 złotych. Przekroczenie ustawowego progu oddzielającego wykroczenie od przestępstwa sprawiło, że sprawa nabrała poważniejszego charakteru prawnego.

Na podstawie zebranego materiału kobiecie przedstawiono zarzuty z Kodeksu karnego. Za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O jej dalszym losie zdecyduje sąd.