Zarzut dla 36-latka. 5 lat temu w Sylwestra policja również interweniowała w jego domu

piątek, 2 stycznia 2026, 11:48

Tragiczny finał sylwestrowej zabawy. Wczesnym rankiem we Włościejewkach doszło do tragicznego zdarzenia. W wyniku ugodzenia nożem zginął 50-letni mieszkaniec Konina. Policja zatrzymała trzy nietrzeźwe osoby, a jedna z nich usłyszała prokuratorskie zarzuty.

W Nowy Rok wczesnym rankiem, służby ratunkowe i policja zostały postawione w stan gotowości po zgłoszeniu o rannym mężczyźnie ugodzonym nożem. Do zdarzenia doszło we Włościejewkach pod Książem Wielkopolskim. Informacja wpłynęła do dyżurnego śremskiej Policji kilka minut przed wpół do piątej.

Na miejsce natychmiast udały się policyjne patrole. Funkcjonariusze zatrzymali 3 nietrzeźwe osoby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jedna z tych osób, 36-letni mieszkaniec ksiąskiej gminy, ugodził nożem 50-letniego mieszkańca Konina. Niestety, 50-latek poniósł śmierć na miejscu. Obecnie na miejscu zdarzenia trwają policyjne czynności, które prowadzone są pod nadzorem prokuratora.

– mówi podinsp. Ewa Kasińska, rzecznik śremskiej policji

Z naszych informacji wynika, że zarówno zatrzymani jak i zmarły mężczyzna się znali. Oprócz 36-latka do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy zatrzymana została jego 48-letnia partnerka oraz 46-letni sąsiad. Wszystkie te osoby były kompletnie pijane. Ofiara miała być rodziną zatrzymanej kobiety. Do ugodzenia nożem doszło przed budynkiem, w którym mieszkali.

Prokuratura póki co nie zdradza motywów zbrodni i szczegółów zdarzenia. Jak wyjaśniła prokuratur Ewa Słomińska, postępowanie jest w porządkowej fazie, trwają przesłuchania i czynności z udziałem 36-latka. Mężczyzna usłyszał w piątek zarzut zabójstwa. Prokuratura tego samego dnia ma wystąpić do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Obecnie śledczy prowadzą czynności procesowe i dochodzeniowe, które mają na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tragedii. Działania te odbywają się pod nadzorem prokuratora.

Zatrzymany 36-latek jest już znany policji. 5 lat temu w Sylwestra przed północą służby interweniowały we Włościejewkach, bo mężczyzna odgrażał się swojej partnerce wysadzeniem w powietrze całego budynku, którym mieszka kilka rodzin.