Stabilizacja osuwiska w Dolsku trwa. Część gwoździ wkręcona

piątek, 21 listopada 2025, 10:29

Teren osuwiska w Dolsku przypomina krajobraz księżycowy. Z działek na halą sportową i szkołą zniknęły setki drzew i krzewów, teraz kończą się prace ziemne i wkręcane są pierwsze gwoździe mające ustabilizować grunt. W Dolsku wciąż trwa walka z czasem. Do końca roku musi zakończyć się jeszcze rozbiórka hali.

Do końca roku pozostało około 40 dni. W Dolsku będzie to pięć długich tygodni, bowiem trwa walka z czasem, by przed upływem 2025 roku zakończyć i rozliczyć prace związane ze stabilizacją osuwiska. Czasu jest coraz mniej, ale inwestycja toczy się zgodnie z harmonogramem.

Sama stabilizacja osuwiska wydaje się, że na ten moment przy tej pogodzie to nie jest zagrożona, także spokojnie zdążymy to zrealizować w zaplanowanym kształcie. Bardziej martwię się o rozbiórkę hali, ale nadal wszystko jest jeszcze w grze. Także miejmy nadzieję, że jeżeli warunki pogodowe będą tak jak do tej pory ogólnie sprzyjające, to zdążymy to zadanie zrealizować do końca roku.

– wyjaśnia Tomasz Frąckowiak, burmistrz Dolska

Przypomnijmy, że na szali są miliony złotych dotacji z budżetu państwa. Są to środki wygasające, które trzeba rozliczyć przed końcem 2025 roku. Prace nad stabilizacją gruntu trwają w najlepsze, ale rozbiórka hali będzie mogła ruszyć dopiero po zakończeniu pierwszej części inwestycji.

Ponad 60 gwoździ w tej chwili już jest wkręconych w grunt. Będzie ich około 330. Po też delikatnej zmianie, ponieważ po badaniach inklinometrycznych fachowcy, projektanci doszli i delikatnie zmodyfikują położenie samych gwoździ w okolicy tego najbardziej aktywnego osuwiska, czyli pomiędzy szkołą a salą. Ten gwóźdź tak naprawdę to jest taki trzpień wewnątrz betonu, więc ta maszyna, która wkręca te gwoździe, jak Państwo widzą tutaj zresztą na tym osuwisku, przy każdym takim otworze jest taka wylewka betonowa i ten właśnie beton na końcu wciskany pod ciśnieniem, jego ostatni fragment wypływa na powierzchnię i to jest właśnie coś, co stabilizuje. Także ten gwóźdź jest tak naprawdę zatopiony w betonie i to stabilizuje ten grunt. Będą wykonywane próby wytrzymałościowe. Jest kilkanaście gwoździ wyznaczonych do tego, żeby je przetestować.

– mówił w ubiegły piątek Frąckowiak

O ile termin zakończenia prac stabilizacyjnych wydaje się niezagrożony, o tyle rozbiórka hali może być dla dolskich samorządowców większym wyzwaniem. Ciężki sprzęt burzący będzie mógł wjechać dopiero po ustabilizowaniu gruntu.

Termin zakończenia prac stabilizujących osuwisko został przesunięty z 10 do 16 grudnia.