Zawiązał się ruch „Jasny Śrem”. Mieszkańcy domagają się równego traktowania

środa, 21 września 2022, 08:40

Decyzję o nocnym wyłączeniu oświetlenia ulicznego uważają za karygodną i godzącą w prawa każdego mieszkańca. W Śremie zawiązał się Ruchu Społecznego Mieszkańców Śremu „Jasny Śrem”. Mieszkańcy pogrążonych nocą w mroku ulic domagają się równego traktowania. – Nie czujemy się bezpiecznie i komfortowo – piszą w liście otwartym do Burmistrza.

Co najmniej trzykrotnie wzrosły koszty utrzymania oświetlenia ulicznego na terenie gminy Śrem. W tym roku rachunek za energię elektryczną ma opiewać na około 3 mln złotych, gdy zwykle wystarczał niecały milion. Trudno się dziwić, że władze gminy postanowiły poszukać oszczędności. Wprowadzony w w ubiegłym tygodniu plan ma spowodować, że kolejne rachunki będą niższe o około 20 procent. O ile śremianie nie mają zarzutów do samej idei zaciskania pasa, o tyle nie podoba im się sposób realizacji planu. Mieszkańcy miasta zarzucają ratuszowi, że wbrew zapowiedzią wyłączane jest oświetlenie ulic. Najczęściej w wiadomościach nadesłanych przez naszych telewidzów pojawia się ulica Chłapowskiego na odcinku od 1 Maja do ulicy Staszica. Sprawdziliśmy, faktycznie arteria jezioran po 23 jest kompletnie ciemna, nie świecą się nawet latarnie doświetlające niebezpieczne przejścia dla pieszych. W mroku skąpana jest też ulica Komorowskiego i część Roweckiego wzdłuż przedszkola Jarzębinka.

Przypomnijmy, że obecnie godzinę przed północą w mroku pogrążają się: wszystkie śremskie parki, promenada nadwarciańska wraz z ulicą Nadbrzeżną, Plaża Miejska wraz z ulicą Jeziorną, Skwer 750-lecia oraz ulice: Grottgera, część Kolberga, Kopernika, Strzeleckiego i Skłodowskiej-Curie, węzeł przesiadkowy przy ulicy Zamenhofa, ścieżka nad zalewem w Psarskim, ścieżki pieszo-rowerowe do Zbrudzewa i Nochowa, a także fragmenty ulic: Chłapowskiego i Komorowskiego. Ze względu na wysokie ceny energii w okresie świątecznym ograniczona zostanie liczba świetlnych iluminacji. Co więcej, w 2023 roku wstrzymane zostaną inwestycje polegające na budowie nowych punktów świetlnych.

W mieście zawiązał się nawet ruch społeczny, który wystosował do włodarza gminy list otwarty.

Szanowny Panie Burmistrzu, z niepokojem i wielkim smutkiem odnotowaliśmy fakt iż Pan jako Burmistrz miasta postanowił oszczędzać na bezpieczeństwie mieszkańców naszego miasta. W miejscach które zostały wytypowane do wyłączenia oświetlenia nie czujemy się bezpiecznie i komfortowo. Panie Burmistrzu! W czym gorsi są mieszkańcy ulicy Kopernika czy Kolberga od mieszkańców ulicy Cmentarnej czy Mickiewicza? Dlaczego jedni mieszkańcy są dyskryminowani przez Pana a inni nie?

Decyzje uznajemy za karygodną i godzącą w prawa każdego mieszkańca Śremu.
Dlaczego wytypowani przez urzędników mieszkańcy mają się bać o swoje życie i mienie? W imię czego?

Proponujemy wyłączyć światło w całym Śremie aby nastała sprawiedliwość. Zarówno mieszkańcy ulicy Kolberga, Nadbrzeżnej czy innej zaciemnionej okolicy płacą podatki tak samo jak mieszkaniec ulicy na której latarnie pozostają włączone w nocy. Ulica Nadbrzeżna i okolice Jeziora to świetne przykłady bezmyślności. Zapewne nie był tam Pan po godzinie 23. Można wpaść i utopić się w Warcie albo Jeziorze. Weźmie Pan odpowiedzialność za takie zdarzenia?


Oczekujemy zmiany bezsensownych decyzji. Oczekujemy bezpieczeństwa w miejscu swojego zamieszkania i równego traktowanie mieszkańców miasta. Panie Burmistrzu proszę się opamiętać zanim dojdzie do tragedii. Kończąc nasz list pytamy – czy w miejscu które Pan Burmistrz zamieszkuje latarnie również gasną po 23?

List otwarty Ruchu Społecznego Mieszkańców Śremu „Jasny Śrem” do Burmistrza Śremu, Adama Lewandowskiego.

Obecnie Adam Lewandowski przebywa poza granicami Polski. Jak ustosunkuje się do listu otwartego wystosowanego przez mieszkańców pogrążonych w mroku ulic? Dowiemy się w piątek.

O obawach mieszkańców Śremu mówiliśmy już w Wiadomościach: