Kraksa na obwodnicy. Trasa była zablokowana 4 godziny

wtorek, 16 listopada 2021, 14:19

Cztery osoby zostały poszkodowane w porannym wypadku na obwodnicy Śremu. Do kraksy trzech osobówek i dwóch samochodów ciężarowych doszło pomiędzy Kawczem, a rondem w Zbrudzewie. Droga była zablokowana przez cztery godziny. Kierowcy dużych aut stali w korkach, pozostali wybierali objazd przez Kanał Ulgi.

To był jeden z najtrudniejszych poranków na drogach regionu. Około kwadrans przed 7 rano pięć pojazdów zderzyło się na obwodnicy Śremu pomiędzy skrzyżowaniem na Kawczu, a rondem w Zbrudzewie. Zamknięcie drogi wojewódzkiej 434, przy nadal nieczynnym moście nad Kanałem Ulgi, spowodowało kompletny paraliż komunikacyjny. W zdarzeniu poszkodowane zostały 4 osoby – kierowcy samochodów osobowych oraz pasażer jednego z nich.

Z ustaleń policji wynika, że do kraksy doprowadził 59-letni kierowca ciągnika siodłowego. Mężczyzna jechał obwodnicą od strony Poznania. Prawdopodobnie zasnął za kierownicą albo zagapił się, w wyniku czego wjechał w pojazdy zwalniające przed sygnalizacją świetlną na Kawczu. Najpierw uderzył w tył peugeota, który zjechał z kilkumetrowego nasypu i zatrzymał się na dachu. Następnie ciężarówka uderzyła w fiata seicento, z który to z kolei najechał na tył fiata punto. Ostatnie auto zostało wepchnięte pod naczepę innej ciężarówki.

Najbardziej zniszczone zostało seicento. Kierująca nim kobieta była uwięziona. Strażacy uwolnili ją przy użyciu narzędzi hydraulicznych. Kierująca została przewieziona ambulansem do szpitala przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu. Na miejsce miał przylecieć śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak lot nie był możliwy ze względu na gęstą mgłę. Do szpitala w Śremie trafiły 3 osoby – kierowca fiata oraz kierowca i pasażer z peugeota.

Sprawca wypadku jest mieszkańcem powiatu poznańskiego. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

Droga 434 była zablokowana przez 4 godziny. Służby zamknęły trasę, a ze względu na zamknięty most nad Kanałem Ulgi w ciągu drogi gminnej, nie były w stanie wyznaczyć objazdów. Kierowcy mniejszych aut korzystali z częściowo utwardzonej drogi po dnie kanału. Również tam tworzyły się duże korki.