Kolizja w Zbrudzewie. Poszkodowany był poszukiwany przez policję
Na drodze wojewódzkiej nr 434 doszło do kolizji Toyoty Camry z Audi RS4. Nikt nie odniósł obrażeń, a sprawca otrzymał mandat. Okazało się jednak, że kierowca Audi nie miał uprawnień do jazdy i był poszukiwany w sprawie oszustw „na węgiel”. 40-latek został zatrzymany, przesłuchany i zwolniony.

fot. KPP Śrem
Wczoraj na drodze wojewódzkiej nr 434 doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego z udziałem Toyoty Camry i Audi RS4. Kierujący Toyotą podczas wyprzedzania doprowadził do zderzenia ze sportowym Audi. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd niemieckiej marki wypadł z jezdni i przeleciał nad rowem melioracyjnym, zatrzymując się na jego przeciwległym brzegu. Mimo poważnego przebiegu zdarzenia, nikt nie odniósł obrażeń, a incydent zakończył się jedynie uszkodzeniami pojazdów.
Na miejsce szybko skierowano patrol Wydziału Ruchu Drogowego, który zabezpieczył teren i ustalił okoliczności kolizji. Jak wynika z policyjnych ustaleń, to kierowca Toyoty ponosi odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Został on ukarany mandatem w wysokości 1020 złotych i 10 punktami karnymi.
Podczas czynności związanych z legitymowaniem uczestników zdarzenia doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu. Okazało się, że kierujący Audi RS4 nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Dodatkowo, po sprawdzeniu w policyjnych systemach informacyjnych wyszło na jaw, że 40-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego jest poszukiwany przez jedną z jednostek policji w regionie w związku ze sprawą oszustw metodą „na węgiel”.
Poszukiwany został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie przeprowadzono z nim dalsze czynności procesowe. Mężczyzna został już zwolniony.












