TV RELAX

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Śremie       Kod qr

So18112017

. Imieniny obchodzą:  Aniela, Klaudyna, Roman     Dzisiaj jest:  322 dzień roku, do końca roku pozostało 43 dni

 

Reklama

Extra

Koleją z Nikąd do Nikąd - odc. 20

"Wybrałem się w podróż drezynkami - ok. 40 km. Na nieistniejącej od 3 lat linii kolejowej miejscowi by utrzymać jakikolwiek transport osobowo - towarowy skonstruowali małe drezynki na silniki spalinowe lub drezynki napędzane jak rower, lub jak hulajnoga??? Każdy może taką drezynkę posiadać za małą opłatę i prowadzić transport. Drezynek jest bardzo dużo, nie ma rozkładu jazdy, a jest jeden tor, więc jak się spotykają dwie z naprzeciwka to jedną trzeba zdejmować z toru. Wszyscy schodzą, gość łapie drezynke i zdejmuje z toru w czasie jazdy. 40 km - 3godziny - piękna okolica, miałem jedną przesiadkę i chyba 20 razy musieliśmy schodzić ok. 6-9 osób."

Zobacz

Tam, gdzie walczą koguty - odc. 19

"W niedzielę podjechałem do sąsiedniego miasteczka Lopez - 20 km by oglądać walki kogutów - wałczyło ponad 200 tych biednych ptaków przy ogromnie podnieconych facetach, ale to następna historia. Powiem tylko jedno, byłem na ringu, duży i taki sam jak bokserski - dookoła oszklony. W czasie walk na trybunach z tysiąc wrzeszczących facetów, to nie żarty, tu stawką jest duża kasa. Musiałem skłamać że pracuję dla National Geographic. Właściwie nie skłamać, tylko nie zaprzeczyć, bo spytano mnie czy jestem z wyżej wymienionego. magazynu."

Zobacz

Bezdrożami wyspy Samar - odc. 18

"Wyspa jest inna, najbardziej unikana przez turystów i po macoszemu traktowana przez rząd, a niezwykle piękna, zielona tropikalna roślinność na każdym kroku, wzdłuż plaż osady rybackie. Z wyspą (mieszkańcami) rząd ma stale jakieś starcia, dlatego nie jest zalecana do odwiedzania, ale największym problemem jest komunikacja. Gdy dotarłem do Taft tu skończyła się publiczna komunikacja nie mówiąc o drogach, bo odtąd zaczęły się wertepy, już do Dolores tylko motocyklem trójkołowym i tak tam dotarłem. W Dolores akurat trafiłem na największe święto - fiesta z okazji dnia patrona miasteczka Św. Joachima, na Filipinach to bardzo ważny dzień"

Zobacz

Mindanao - Filipiny - odc. 17

"W niedziele rano poszedłem na wschód miasta uliczkami do Fortu Pilar, ale był zamknięty, bo niedziela, jednak młody gość z ochrony na chwile mnie wpuścił i na tym się skończyło, że nie chciał mnie wypuścić. Chyba z nudów, tak że aż byłem zmęczony zwiedzaniem fortu i to indywidualnie bez biletu. Fort najstarszy na Mindanao, zbudowany przez Hiszpanów w 1540r. Z załogą 3000 żołnierzy miał za zadanie ochronę tego rejonu przed piratami, którzy łupili co się dało i to po części zostało do dziś. Na tych wodach tylko duże jednostki są całkiem bezpieczne."

Zobacz

Nad rzeką Kinabatangan - odc. 16

"Z Sepiku pojechałem do Sandakan i tu zorganizowałem sobie z trudem wyjazd do dżungli na trzy dni i dwa noclegi nad rzeką Kinabatangan - to rezerwat w okolicy Sekou 120 km od Sandakan."

Zobacz

W dżungli Sabah - odc. 15

"Z Tajung Selor płn. wsch. Kalimantan popłynąłem do Tarakan na wyspie Tarakan -ostatnie miasto przed granicą z Malezją - Sabah. Ciekawa podróż, część drogi rzeką a część morzem. Tarakan ciekawe miasto gdyż duża część zbudowana na palach, ludzie gościnni, byłem zaproszony na przyjęcie weselne, tu też wymieniłem moje rupie na malezyjskie ringit."

Zobacz

Nad Sungai Kayan - odc. 14

"Ujung Selor to mieścina nad Sungai Kayan, którą zamierzałem dostać się w głąb Borneo. Wiec popłynąłem ile się dało, czyli 120 km do Long Peso, by dalej płynąc, to trzeba czekać aż coś popłynie lub wyczarterować łódź. Tego pierwszego nie mogłem dostać bo właśnie coś popłynęło, a czarter nie na moją kieszeń, ale i tak była to piękna podróż, brzegi rzeki bujna tropikalna roślinność, rzeka meandruje poprzez góry, małe osady po drodze."

Zobacz

W drodze na Borneo - odc. 13

"... jutro mam statek do Samarindy na Borneo. Jest to mały towarowo - pasażerski statek - zero komfortu, ale podróż tylko 24 godziny. Jestem spóźniony o tydzień, więc mogę mięć problemy z czasem na wypad do dżungli do centrum wyspy. Czuję się dobrze, jem różne dziwne potrawy i jak dotychczas nie mam problemów, nie pisałem wcześniej, ale tu i na Molukach zmorą są komary, gdy się zaczyna mrok to atakują wściekle, gdzie tylko odkryte miejsce."

Zobacz

Powrót na wyspę Kai - odc. 12

"W Soirnat jednej z wioseczek spędziłem wiele czasu wypływając na polowy z rybakami, raz popłynęliśmy na łowienie tylko z harpunem i było fantastycznie gdy mogłem filmować i fotografować ustrzelone dziwne ryby, w tym morenę, były też przy okazji ogromne małże. A po powrocie oczywiście konsumpcja, a po konsumpcji było wielkie picie miejscowego alkoholu, wszystko mam udokumentowane dla potomności. Jednym słowem robiłem totalną dezorganizację wioski, nawet gdy jadłem to stało wokół kilkanaście ludzi."

Zobacz

Tam gdzie nie docierają turyści - odc. 11

Życie codzienne mieszkańców maleńkiej wysepki w Azji Południowo-Wschodniej.

Zobacz

Reklama