TV RELAX

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Śremie       Kod qr

Pt21072017

. Imieniny obchodzą:  Andrzej, Wiktor, Daniel     Dzisiaj jest:  202 dzień roku, do końca roku pozostało 163 dni

 

Reklama

Extra

Adis Ababa - odc. 52

Zwiedzam kościoły. Jestem tu kilka dni i na prawdę nie sposób się nudzić. Chodzę wykutymi tunelami łączącymi kościoły. Wszędzie pełno pielgrzymów. W przerwie idę na dobre jedzenie, jakże nie zjeść injeri. Po południu zwiedzam perełkę - słynny kościół w kształcie krzyża."

Zobacz

Wielkie święto w Bahir Dar - odc. 51

"Uczestniczę w uroczystościach Chrześcijańskiego Kościoła Etiopskiego w Święcie Timket. Jest to święto niezwykłe uroczyście obchodzone 20 stycznia każdego roku. To moje ostatnie dni pobytu  w Etiopii. Chwila refleksji przy kubku kawy o mojej kończącej się czteromiesięcznej podróży przez Afrykę."

Zobacz

W Bahir Dar - odc. 50

"Nieudana próba zwiedzenia monastyrów na wyspach jeziora Tana. Zabawa z małpką. Nie zapominam też o dobrej, taniej kawie. Zamiast zwiedzania, po południu postanawiam uczestniczyć w wielkim święcie kościelnym Timket. Przedtem jadę jeszcze motorikszą nad jezioro, gdzie pozyskują papirus. W drodze powrotnej zwiedzam wioskę."

Zobacz

Nad jeziorem Tana - odc. 49

"Piękna pogoda, łagodny klimat - jestem w Bahir Dar. Wycieczka brzegiem jeziora Tana. To z niego wypływa Nil Błękitny. Idę w to miejsce, ale moim głównym celem jest zwiedzenie starego Monastyru z XIV wieku. Za niedużą opłatą zwiedzam i oglądam stare księgi religijne zrobione ze skóry, które mają 900 lat."

Zobacz

Do źródeł Nilu Błękitnego - odc. 48

"Z Lalibeli jadę nad jezioro Tana do Bahir Dar. Długa droga wysokogórska w kurzu. Stale jakieś naprawy, wszystko to utrudnia podróż. W okolicy miasta jest kilka starych monastyrów chrześcijańskich, które położone są na wysepkach na jeziorze. Z jeziora wypływa Nil Błękitny, co też mnie interesuje, ale najbardziej zależy mi na wypoczynku nad jeziorem. Jest tu przyjemny, łagodny klimat. Nie będę taił, że długa podróż przez całą Afrykę daje mi już zmęczenie."

Zobacz

Kościoły Lalibelii cz. 2 - odc. 47

"Zwiedzam kościoły. Jestem tu kilka dni i na prawdę nie sposób się nudzić. Chodzę wykutymi tunelami łączącymi kościoły. Wszędzie pełno pielgrzymów. W przerwie idę na dobre jedzenie, jakże nie zjeść injeri. Po południu zwiedzam perełkę - słynny kościół w kształcie krzyża."

Zobacz

Kościoły Lalibelii cz. 1 - odc. 46

"Prawie cały dzień zwiedzam słynne kościoły. Jedyne takie na świecie, bo wykute w litej skale. Nikt ich nie dojrzy, gdyż wszystkie są pod ziemią lub sięgają powierzchni góry, w której zostały wybudowane. Kościoły powstały bardzo dawno, ok. 1000 lat temu i znajdują się na liście UNESCO. Chodzenie korytarzami, tunelami to duże przeżycie dla mnie, zwłaszcza że wszędzie widzi się rozmodlone tłumy pielgrzymów."

Zobacz

Podróż do Lalibela - odc. 45

"Jadę do Lalibei. Długa i trudna droga górska, najpierw do Adis Ababy, a dalej dwa dni na północ do świętego miasta Lalibeli, miejsca pielgrzymek Chrześcijan Ortodoksyjnego Kościoła Etiopskiego. Trasa biegnie wysoko w górach, jest sucho i wszędzie kurz, dookoła pięknie. Mijamy bardzo ubogo żyjących ludzi, dużo też na drodze ludzi pieszo pielgrzymujących do Lalibeli. Mimo trudów podróży, jeszcze raz chciałbym tu przyjechać. "

Zobacz

Harar 2 - odc. 44

"Dużo czasu spędzam na starym mieście. Każdego ranka z okolicznych wiosek na uliczki ściągają okoliczni rolnicy. Na objuczonych osiołkach przynoszą warzywa i owoce, rozkładając je wzdłuż uliczek. Kobiety są ubrane bardzo kolorowo, jednak nie są tak chętne by dać zrobić sobie zdjęcie. Jest ładna pogoda, gorąco. Ogólnodostępna wspaniała kawa pomaga by człowiek dobrze się czuł."

Zobacz

Harar miasto 92 meczetów - odc. 43

"Jestem w Harar. Przyjechałem w nocy po długiej podróży z Adis Abbaby. Rano dostałem butelkę wody na całą toaletę. To ciekawe miasto - muzułmańskie w kraju chrześcijańskim. Na terenie starego miasta są ponoć 92 meczety - tak piszą przewodniki. Chcę pochodzić po wąskich uliczkach, wśród kolorowego tłumu przekupek, handlarzy i wreszcie najeść się mięsa oraz napić dobrej kawy abisyńskiej. Uważam, że po tak długiej podróży od południa Afryki czas trochę odpocząć."

Zobacz

Reklama